2007.09.17
17.09.2007 „Puls Biznesu” Nr 180

GIEŁDA  Producent odlewów wchodzi na rynek czeski i powoli zaczyna się szykować do konsolidacji branży.
 Uruchomienie własnego oddziału na terenie Czech – to plan zarządu Odlewni, starachowickiego producenta odlewów. Jego realizacja nastąpi pewnie w przyszłym roku. Na razie spółka podpisała pierwszy kontrakt na tym rynku. Chodzi o usługi oczyszczania odlewów za niespełna 0,5 mln zł.
– To jest tylko umowa pilotażowa. Gdy będziemy mieć własny oddział, wartość naszych robót w Czechach powinna w przyszłym roku przekroczyć milion euro – twierdzi Leszek Walczyk, wiceprezes i dyrektor finansowy Odlewni.
Czechy to drugi po Niemczech kraj, gdzie polska firma realizuje usługi. Wcześniejsze plany mówiły też o wejściu m.in. do Holandii czy Francji. Te plany są aktualne. Odlewnie badają jednak, czy to się ekonomicznie opłaca. Eksport jest bardzo ważny dla firmy, bo około 80 proc. sprzedaży realizuje ona poza granicami Polski.
Interesy idą Odlewniom całkiem nieźle. Na ten rok planowane jest zwiększenie sprzedaży o blisko 15 proc., do ponad 130 mln zł.
– Są przesłanki, że przekroczymy te prognozy. Nowe szacunki podamy po wynikach trzeciego kwartału – zapowiada Leszek Walczyk.
Odlewnie powoli zaczynają też myśleć o konsolidacji w branży.
– Wszystkie scenariusze są możliwe – twierdzi wiceprezes.
Możliwe jest zarówno to, że Odlewnie przejmą inny podmiot, jak też to, że same zostaną włączone do większej międzynarodowej struktury. Na razie 43,6 proc. kapitału kontroluje spółka menedżerska OP Invest.
– Zanim przystąpimy do konsolidacji, chcemy maksymalnie wzmocnić naszą pozycję – wyjaśnia Leszek Walczyk.
Realizowane inwestycje, obliczone na 50 mln zł, mają pozwolić na zwiększenie mocy produkcyjnych z 13,5 tys. ton planowanych na ten rok do 20 tys. ton odlewów. Ich pełne wykorzystanie będzie pewnie możliwe w 2009 r. Wtedy obroty grupy powinny sięgnąć 200 mln zł.
Zbigniew Kazimierczak