2010.09.06
Dziennik Gazeta Prawna

3-5 września 2010 Nr 172 [2803]

 

Odlewnie rosną o 100 proc.RYNKOWA REAKTYWACJA Dobre wyniki pierwszego półrocza i unijna dotacja zachęciły inwestorów do kupna Odlewni Polskich. Ponad rok temu, przez słynne już opcje, starachowicka spółka otarła się o bankructwo

Michał Śliwiński

Jeszcze tydzień temu jedna akcja Odlewni Polskich kosztowała niecałe 1,7 zł. Wczoraj kupujący płacili już za papier nawet 3,25 zł.
Skąd ten szaleńczy wzrost?
– Trudno mi powiedzieć. Być może inwestorzy docenili, że spółka wyszła z bardzo poważnych kłopotów i zaczyna zarabiać i liczyć się na rynku. Chociaż spekulacyjnych ruchów wykluczyć oczywiście nie można – twierdzi Leszek Walczyk, wiceprezes Odlewni.

Życie po życiu
Starachowicka spółka ponad rok temu otarła się o bankructwo. Firma, która głównie eksportuje swoje wyroby, miała zawarte kontrakty opcyjnie, mające uchronić ją przed niekorzystnym dla niej umocnieniem złotego. Niestety, były to tak zwane toksyczne opcje. W rezultacie Odlewnie poniosły w 2008 r. 106 mln straty, a zarząd spółki złożył wniosek o upadłość układową. Ostatecznie spółka pod koniec maja zawarła układ ze swoimi wierzycielami. W ramach porozumienia Fortis Bank, Bank Handlowy i BGŻ objęły akcje Odlewni i aktualnie mają w swoich rękach 39 proc. kapitału zakładowego spółki. Banki płaciły za walory Odlewni po 3 zł.
– Fundamentalnie spółka zaczyna wyglądać coraz lepiej. Jeszcze przed wystąpieniem problemu z opcjami zainwestowaliśmy w park maszynowy blisko 35 mln zł. Dzięki temu oferujemy odlewy najwyższej próby. Mamy bazę stałych klientów w budownictwie, przemyśle samochodowym, przemyśle i energetyce odnawialnej. Liczba zamówień rośnie, odczuwamy ożywienie w gospodarce, co widać po naszych wynikach finansowych – dodaje Leszek Walczyk.

Koniunktura sprzyja
Jego zdaniem  otoczenie gospodarcze sprzyja spółce i jeżeli nie dojdzie do gwałtownego umocnienia się polskiej waluty, to cały rok powinien być niezły. – Obawiamy się aprecjacji złotego. Jeżeli jednak pominiemy kontekst walutowy, to drugie półrocze powinno przynieść kolejną poprawę wyników – mówi Leszek Walczyk. Nie chce podawać liczb, ale jego zdaniem spółka odczuwa ożywienie gospodarcze.

Zainteresowanie akcjami
Odlewnie Polskie kilka dni temu otrzymały również unijne dofinansowanie z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) na budowę Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Komponentów Odlewniczych. Inwestycja jest warta 12,4 mln zł. PARP zwraca połowę tej sumy.
– To pozwoli nam na prace zmierzające do wprowadzenia innowacyjnych technologii w procesach odlewniczych. Będziemy mogli wykonywać produkty najwyższej jakości. Liczymy, że to przełoży się na zwiększoną liczbę zamówień. Być może to dofinansowanie plus dobry wynik półroczny spowodowało zainteresowanie naszymi akcjami – kończy Leszek Walczyk.